[ 2009/11/26 ] WIERsZE, autor: Pani Jola, kategoria: wiersz

WIERsZE

 

 

 


warszawa

 

w warszawie jest niebezpiecznie
w warszawie jest niebezpiecznie za dużo
w warszawie jest niebezpiecznie blisko
warszawa wpełza dośrodkowo cofając płyny
w inne miejsca
przepychając zapowietrza
dziobie gorzej mocniej dalej
ciara za ciarą nie przechodzi bokiem bombardowanie warszawskie
powstanie skrzętna rozrywka mojego mięsa na strzęp

 

kostnicę próbuje się na nową modułę programować, ale to nie nie nie to nie to samo co tabula rasa
taka carte blanche na więcej nie jest to nie nie nie jest zielone dla nosiciela
nie brakuje braku kontekstu, brakuje nierozumienia
nie ma tu, jak w gdzieś, wyłączyć armagedonu
drzwiami trzasnąć temu tu w twarz
odbić się od framugi, wpaść w swoje sidła i zaliczyć mentalny bonus x 1000.

 

 


branie

 

daję dupy.
internetowi, komputerom, tak zwanej rodzinie
sobie
wsadzam
gdyby chociaż, teatrafnie, dwa palce.

 

 


sans titre

 

odwracam się
po czym zastanawiam się po czym poznam, że otumaniałam
że to już
zejdę do parteru - to wtedy?
zejdę - to za późno
przekroczę terminy wybuchną, uleję się poza ramkę, odklei mi się meta.
na łódce byłoby łatwiej, zmieszano by mnie z wodą i byłoby jasne, że jestem poza.
tymczasem na lądzie sztorm, a radar wilczy.

 

 

 

trudne pytania

 

jeśli mam gówno w głowie
to znaczy że
mam głowę w dupie?

 

 

 

nie zaczyna się zdania od przecinka

 

w liście motywacyjnym, w kontrakcie, w dupie może przecinek nie za bardzo się plasuje
ale motywacje pochłonął w zeszłym numerze zamaszyście rozpostarty lej

 

dolej
może zasnę
i kropka
nie przecinek

 

doceny potrzeba tego ogonka, co się niechlujnie ciągnie
sprawiając funkcję pełnego metrażu
epopei

 

codzienne konsekwentne PRZECINEK ma znaczenie ogólnoświatowe
można by go bowiem nie stawiać
a staje
wciąż mi.

 

 

 

bezsen

 

odkrywkową metodą nie kryć we łbie
nie orać chryste nie orać

 

 

 

sans titre

 

mam niedbałość o ciałość
urywanie głowy
babranie i orka organów wewnętrznych
przerzuty z wezłów chłonnych na obwodnice i inne formy braku komunikacji

 

przerzucam to gówno już całe życie, siedzę i drapię sobie dziurę na czubku głowy, fryzjerka zawsze pyta, czy się uderzyłam, tak uderzyłam się w głowę przy cesarce i orki tej nie chcę zapomnieć, niech ropieje ta dziura, niech obsiądzie to chmara much, z władcą, czy bez.

 



rfn, 28/11/2009 11:51

fajne wiersze, charakterne. z emocjami, oporowo. egzorcyzmy miejskich frustracji. dobre łamanie słów. ale co się dzieje, jak Ci jest dobrze? wtedy wierszy nie piszesz? tak pytam tylko, bo od wściekłości można się odbić, ale tez łatwo w niej ugrzęznąć. a nie ma nic nudniejszego, niż zmanierowana wściekłość. każdy chciałby być BUkowskim, ale był tylko jeden Bukowski.. tak, czy inaczej, bardzo to fajne. dobrze pokrojone mięso.

jola, 28/11/2009 18:55

wtedy stawiam PRZECINEK.

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 8 i 5 *:  
* - pola obowiązkowe.