|
|
[ 2003/06/12 ] Post-Dekalog konsumencji informatycznej, autor: Tomasz Bartosz Maxmilian Olszewski vel Teodor TBM O'Range, kategoria: tekst Daję ci synu ów spis praw, które wyparły wszystkie inne. Większość z nich znasz, ale spisałem je dla ciebie, żebyś omyłkowo nie zapomniał o żadnym.
Twój Ojciec Syn i Duch Święty z Dworca Jedne.
Nie znaj umiaru w pracy, bo nuda zakorzeni się w tobie drogie dziecko i nie będziesz mógł się z niej wyzwolić. Wystrzegaj się nudy poprzez pracę, jakkolwiek ją rozumiesz - nie dbam o to, bo sam nie mam w tym dużego doświadczenia.
Drugie.
Jeśli możesz, jeśli masz chwilę wolnego czasu (nota bene: przyprawiającego człowieka o nudę ) zajrzyj do ludzi, których lubisz, z którymi esemesujesz. Wyjdź z nimi na zakupy, zacieśnij wątłe wirtualne słupełki przyjaźni.
Trzecie.
Staraj się jak najmniej przebywać samotnie na świeżym powietrzu. Ono szkodzi. Jeżeli już najdzie cię taka ochota, kup sobie górskie powietrze w spreju i zamknij oczy. Naturalne świeże powietrze wywołuje niekonsumenckie zachowania, uruchamia stare instynkty i pragnienia, które nie są już trendy.
Czwarte.
Mapy życia szukaj w telewizji, szczególnie w reklamach. Jeśli ktoś cię nie akceptuje sprawdź w programie reklam, kiedy nadawane są spoty z kręgu tego kogoś. Znajdź dla siebie to, co on posiada i niechybnie to kup. Afiszuj się ze swoimi rzeczami, które posiadasz, chyba, że nie są już trendy.
Piąte.
Unikaj konwenansów, szczególnie duchowych. Przejrzyj strony internetowe sekt, znajdź taką, która zabije w tobie strach przed śmiercią i zapewni ci raj na ziemi.
Szóste.
Jeśli masz depresję, spowodowaną nudą czy czymś zgoła innym, wyjdź na ulicę ubrany tak jak nikt inny, jeżeli zauważysz kogoś podobnego do siebie w biegnącym tłumie, oderwij szybko rękaw albo nogawkę (tylko dyskretnie), podnieś wysoko nos i daj temu komuś do zrozumienia, że jest gorszy. (Jeśli to nie pomoże przejdź obojętnie obok żebraka, upuść przed nim wypchany portfel, podnieś go i odejdź dumnie.)
Siódme.
Unikaj uniwersyteckiego intelektualizmu, sam twórz teorie na temat życia (jeśli jesteś w sekcie, wprowdź tam małe zmiany, żeby było po twojej myśli), jeśli nie masz o tym pojęcia czytaj horoskopy, może coś ci się rozjaśni. Unikaj kontaktu z naturą, nie bądź niewolnikiem instynktów Starych. Popnatura to prawdziwa natura człowieka.
Ósme.
Oglądaj dzienniki informacyjne, żebyś wiedział jaka jest sytuacja na świecie, co się nosi, czym się pachnie, czym jeździ itd. Oglądaj, żebyś wiedział jak jest, nie słuchaj małych czarnych dzieci z wydętymi brzuszkami, to agenci kontrpopkultury.
Dziewiąte.
Jeśli twoje ciało, najukochańszy synu, nie sprawia ci przyjemności, jeśli nie będzie trendy wybierz się do jakiegoś doktora, niech ci przyszyje, albo utnie co tam sobie życzysz. Najpierw jednak przejrzyj pisma pornograficzne i sprawdź, co teraz ludzi kręci. Zresztą "świerszczyki" to pouczająca lektura (uważaj jednak na te, w których przemycane są opowiadania Kilgore'a Trout'a - jeśli nie wiesz kim on jest tym lepiej).
Dziesiąte.
Nie zhańb się powrotem do dawnych czasów, już mi mówili, że to nic dobrego, możesz tak zrobić tylko w jednym jedynym wypadku, mianowicie, żeby dorobek kulturowy (cały zresztą dorobek) Starych, przenicować, lekko przerobić i sprzedać (np. wiersze Miłosza w techno obróbce, z fajnym bitem sprzedawane jako piosenki biesiadne)
Jedenaste (GRATIS, ZA ZUPEŁNĄ DARMOCHĘ)
I ruchaj kogo się da i zawsze...
P.S.
|