[ 2001/04/27 ] Włosy, autor: Koleś, kategoria: tekst

 

"Mordercy i kochankowie będą zawsze końcem życia."
Agnieszka Słodownik

 

(Jest niedziela). Dzisiaj obudziła mnie MOJA DZIEWCZYNA.
- Popatrz na moje włosy. - powiedziała. - Popatrz z tyłu. Mam gęste?
- Tak.
- Podziel mi to na siedem. Weź wałki i zrób loczki.
Zwykle byłem słaby z matematyki, a w niedzielny poranek to już wogle!
- Nie umiem. Masz za gęste. - odpowiedziałem delikatnie.
- Jak to NIE UMIESZ!? Przecież mówiłeś, że kończyłeś kurs fryzjerski.
Czasami przyjaciółkom mówi się różne rzeczy. Kurs nazywał się "do it yourself".A prowadził go niejaki Punk Rock. Siódma klasa podstawówki.
Było mi niedobrze.
- Przecież, kiedy nie mieliśmy kasy, ja cię strzygłam.
Denerwowałem się. Ciarkałem. Bardzo się mocno denerwowałem.
- Daj mi papierosa. Muszę zapalić.- powiedziałem naprawdę łagodnie.
Tu zaznaczam, że nie brałem od dawna żadnych narkoli. Testowałem tylko skądinąd potrzebny Remeron i byłem (jestem?) (jeszcze?) (wciąż?) nikotynistą. I czasami lubię chlać. Jak wszyscy. Parę piw. Niekiedy na maksa. Chodnik i oczy Boga na leżąco. Te sprawy.
- Daj mi fajka, proszę.
Odzwyczajałem się, ale chcę zapalić.
- Nie ma !
- Daj mi chociaż swojego cienkiego, mentolowego.
- Zrób mi loczki !
Spociły mi się ręce.
- Chcesz ładnie wyglądać na imprezie urodzinowej twojej matki. Wiem, że ci na tym zależy. Spieprzę ci fryzurę.
- Zrób mi loczki !!!
- Daj mi fajka !
MOJA DZIEWCZYNA podchodzi do angielskiej komódki i wyciąga cygareta. Cienkiego, mentolowego. Tyle zauważam.
Kiedy się odwraca rusza na mnie z papierosem ... i z nożyczkami.
Szybkim, nerwowym ruchem obcina mi kawałek włosów, które wczoraj ostrzygłem u zawodowej fryzjerki. Za moją ostatnią kasę.
Wkurwiam się.
Robię nieskoordynowany ruch ciałem i rozrzucam pozostawioną na środku naszej kawalerki suszarkę na pranie. Zahaczam o śrubę i rozcinam palec. Wysokie ciśnienie i krew tryska na podłogę wartkimi stróżkami. Oblewa parkiet, moje stopy, bokserki.
- Kurwa mam ranę ! Zadajesz mi ból ! Muszę to zatamować !
A MOJA DZIEWCZYNA:
- Czy ktoś troszczy się o moje zdrowie!? Zrób mi loczki !
- Tak. Kurwa; nie umiem!!! Nie dam rady!!!To za ciężkie!!!W tej chwili dla mnie!!! - odpowiadam hurtem na wszystkie kwestie.
- Umiesz!!! Jeśli chcesz to umiesz!!! Zrób mi loczki!!!
Dostaję pasji. Szewskiej pasji!
Teraz chcę jej też obciąć włosy. I to tuż przed imprezą rodzinną!
Ale nie ma nożyczek! W tym burdelu nie ma nożyczek, bo ja nie posprzątałem!
Wszędzie bajzel, pożoga, a nożyczek ni-chu-ja!!!
Łapię nóż do chleba, którym otwieram też konserwy, kiedy nie mogę znaleźć otwieracza.
I ruszam na jej burzę włosów.
- Odłóż to, bo stanie się coś złego - otrząsa się MOJA DZIEWCZYNA.
Ja:
- Wszędzie pełno świrów, psychopatów i pojebów, a ja jestem największy świr!!!
Jestem wkurwiony na maksa.
- Po co ci ten nóż?
- Nie mogę znaleźć nożyczek a TEŻ CHCĘ CI OBCIĄĆ WŁOSY!!!
- Uspokój się, uspokój się, uspokój - MOJA DZIEWCZYNA z lękiem w głosie.
Odkładam nóż, puszczam płytę, ubieram się i zbieram zabawki.
Wyfruwam na korytarz. "You've got the money, I've got the soul"- słyszę jeszcze muzykę.
Kasy nie będzie.

 

Praca otrzymała wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Poradnię Zdrowia Psychicznego na Grochowie. Temat: "kolory depresji". Szczególnie podobała się doktor Hani, której pragnę podziękować.


 



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 3 i 9 *:  
* - pola obowiązkowe.