[
2001/01/02 ]
Huśtawka, autor: Monika No, kategoria: wiersz
W tym bałaganie nie mogę nic znaleźć
Zakopuję się w nim powoli
Kartofle, marchewka i seler
pomieszane z neurotyczną osobowością naszych czasów
i anatomią ludzkiej destrukcyjności
*
Obcować
Obcy obcują ze sobą i stają się nieobcymi. A nadal obcują.
Wyobcowani obcując zaznajamiają się. Przestają być obcy. A nadal obcują ze sobą.
Bez końca.
Nigdy obcości swej nie pozbędziemy się do końca.
Obcując ze sobą nigdy do końca nie przestaniemy być sobie obcy.
Mimo obcowania obcy pozostajemy? Zawsze trochę?
*
mamusia tego nie dała
tatuś tego nie dał
przebolałam
ale czy już ustanowiłam to w sobie?
czy już jestem pewna tego miejsca niewzruszonego?
tego czegoś malutkiego niedotykalnego
ale pewnego
jedynego rzeczywistego?
które JEST najbardziej?
Odpowiedź po trzech tygodniach: NIE
Odpowiedź po sześciu tygodniach: TAK
*
Księżyc a obok Wenus
na kawałku nieba w moim oknie
wyglądają rozkosznie
jak w dobranocce
*
Czy pestki mandarynki to jej dzieci?
Myślałam natykając się wciąż na nie.
*
śpię
dzwoni telefon
otwieram oczy a świat
jak oświetlony stroboskopem
*
ale schemat mam przed oczami
dwie blondynki z murzynami
*
moje radio nie chce grać beze mnie
jak z pokoju wychodzę to szumi
(podpowiedź racjonalisty nie czującego klimatu:
"przestaw antenę")
*
czy marchewka rośnie po to bym ją zjadła?
wątpię.
ale po co w takim razie?
*
oblepiona lenistwem jak letnim potem
leżę leżę leżę
śpię - wstaję - kładę się - leżę - śpię
godziny całe
dnie
this is your lucky day głos mówi do mnie we śnie na ucho
this is my lucky day
i leżę leżę leżę
zapadam się
w puchu lenistwa
w jego miękkościach
gładkościach
głaskana przez lenistwo
głaskana promieniem słońca
później żarówki
wreszcie wstaję
*
w tej chwili
w tej nanosekundzie
przez ten najkrótszy z możliwych do wykrycia moment
jest mi tak dobrze
że chyba pęknę
*
Huśtawka
ja i ty
raz ja
raz ty
żuraw i czapla
tą samą...
spotkać...
mogą...
Jak nie masz strategii walki z lękiem
to nic nie masz.
Mocne, co?

Brak komentarzy