|
|
[ 2010/03/15 ] Paczka z Polski do Nepalu Finisaż, autor: Bar, kategoria: real Reportaż ze spotkania wschodu z zachodem. Rozpakowanie paczki, której części składowe przynieśliście w sierpniu 2009 do klubu Powiększenie w Wawie.
TU LIST OD DORJEE, SZEFA ORGANIZACJI VILLAGE ENVIRONMENT GANGKHARKA List jest po angielsku, tłumaczenie na polisz pod filmikiem, nad fotami:
Do wszystkich naszych wspaniałomyślnych przyjaciół i darczyńców z Polski,
Przede wszystkim chcę podziękować Wam za hojne dary i wkład finansowy w nasz projekt i zaangażowanie w sprawę. Codziennie wzrusza mnie życzliwość i współczucie okazywane przez ludzi z całego świata; ludzi, którzy pomimo ograniczonych możliwości i odległości dzielącej ich od nas, znajdują w sobie motywację do pomagania nam w spełnianiu naszych marzeń. Nasza szkoła kończy obecnie pierwszy rok swojego funkcjonowania, a w kwietniu ponad 110 naszych uczniów zakończy rok szkolny zdając do następnej klasy.
Podczas sprowadzania do Nepalu ubrań i materiałów szkolnych, które tak hojnie podarowaliście, napotkaliśmy wiele biurokratycznych trudności, które bardzo trudno pokonać organizacji tak małej jak VEC. Przesyłka odleżała swoje najpierw u indyjskich, potem nepalskich celników. W zeszłym tygodniu udało nam się domknąć wszelkie niezbędne kwestie i przetransportować dary do naszej szkoły. W tym celu sprawy musiało wziąć w swoje ręce, a w zasadzie na plecy, trzynastu tragarzy. Ruszyli z najbliższej drogi, by dotrzeć na miejsce w czwartek 11 marca 2010.
Ubrania, buty, koce i kołdry zostały rozdystrybuowane pośród uczniów oraz wśród biedniejszych rodzin w okolicy. To był piękny dzień w naszej szkole. Dzieciaki cieszyły się z nowych spodni, koszul, kurtek, czapek i rękawiczek. Niektóre dzieci marzły w nocy, więc dostały koce lub kołdry. Część ubrań zimowych została odłożona i zostanie rozdysponowana po rozpoczęciu nowego roku szkolnego wśród dzieci, których nie stać na żadne okrycia.
Zabawki zostały posegregowane. Cześć z nich została użyta do udekorowania klas, inne będą służyły jako pomoce w nauczaniu, jeszcze inne po prostu do zabawy w czasie wolnym od nauki. Uśmiechnięte dzieciaki sprawiły, iż ten dzień stał się jednym z moich ulubionych dni w naszej szkole; żałuję tylko, że żaden strój nie pasował na mnie!
Cześć z darowizny 950USD pozwoliła nam na zakup sprzętu sportowego: kijów i piłek do gry w krykieta, siatek do badmintona, rakietek i lotek, siatek i piłek do siatkówki, piłek nożnych, frisbee, gier planszowych i wiele innych. Uczniowie codziennie rozgrywają teraz mecze i wkrótce oczekujemy tu na dachu świata poważnych zespołów sportowych. Reszta pieniędzy pozwoliła zapłacić pensje nauczycieli w szkole.
Wybaczcie, że transport do szkoły trwał tak długo. Mimo opóźnienia chcę Was zapewnić, że osiągnęliśmy coś niezwykłego udowadniając, że ludzkie współczucie może przezwyciężyć przeszkody, które nas dzielą i połączyć nas we wspólnym osiągnięciu czegoś niesamowitego.
Dziękuję jeszcze raz z głębi mojego serca,
Dorjee Netup Sherpa chyba pierwszy raz rozczuliłam się nad widokiem polskiej flagi (jakiejkolwiek flagi?) nyah, 17/03/2010 07:55 Good job! mltr, 17/03/2010 09:59 super! brawo Barowa! |