[ 2009/06/02 ] Związek małżeński gwarantuje spokój, autor: Szarlota, kategoria: tekst

chcę się z nim zobaczyć i boję się, że to się nie uda. nie wiem co to
oznacza, że on mnie kocha. czy to znaczy to samo co u mnie, czy może
jestem jednym z jego wielu projektów? on pisze, że czuje to bardziej
niż ja. ale nie powiedział tego pierwszy. co, jeśli zanim się
zobaczymy, on pozna kogoś innego? albo ja? wogle co teraz, jak sobie
wyznaliśmy miłość? czy to oznacza, że jesteśmy parą? czy że
"zobaczymy"? czy ja chcę być w parze? czy to oznacza, że nie
flirtujemy/sypiamy z innymi? (ja i tak nie mam ochoty na nic z nikim
innym, ale nie wiem jak on.) czy ruszyłoby mnie gdyby on przespał się
z kimś innym? czy powiedziałby mi o tym? czy to oznacza, że
uwzględniamy się nawzajem w swoich planach? czy jesteśmy swoimi "it's
complicated" na facebooku? jeśli on rzeczywiście będzie chciał się
spotkać, to kiedy? jak to się wszystko dalej potoczy? boję się, że się
rozmyje, rozpuści w realiach i odleglości i innych ludziach. ale to
przecież on mówił o zobaczeniu się znowu. w prawie każdym mailu. poza
tym jest takie samo niebezpieczeństwo, że on zmieni zdanie, jak że ja
zmienię zdanie. a może ja jestem jego "zagranicznym projektem",
któremu powiedział, że go kocha, żeby mieć do niego dostęp na wszelki
wypadek, gdybyśmy się kiedyś mięli zobaczyć? to wstrętne, że mam takie
myśli, bo on jest dobrym i szczerym człowiekiem i nie jest cyniczny.
ale czy ja go tak naprawdę znam? ten miesiąc był intensywny, ale to w
końcu tylko miesiąc. jak wygląda relacja z jego eks? kto kogo zostawił
i dlaczego? czy jeśli jesteśmy parą to nie będzie to za trudne dla
kogoś albo dla nas obojga? skąd we mnie taka potrzeba definicji
sytuacji?



Bro, 03/06/2009 15:21

WYBORY ZA PASEM

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 6 i 8 *:  
* - pola obowiązkowe.