[ 2002/07/07 ] Kawowy, autor: Leo, kategoria: wiersz

 

kawowy

 

jestem kawowym narkomanem
czekam na moja działkę nad ranem
właściwie tylko po to ja wstaję
by sobie wypić to czarno-białe

 

nie mam strzykawki, mam filiżankę
nie mam wymiotów, ja mam śmietankę
nie mam policji na karku w parku
ja mam poparcie w kręgach high-life'u

 

"a lot of sugar, mleka nie mniej"
jak mówił w filmie harvey keitel
i nawet kiedy brak mi jest chęci
to jest przepyszne i fajnie kręci

 

 

ola ma bloga

 

ola boga!
ola ma bloga
stuka w klawiatur
w rytmie armatur
ślina jej niesie
chwile uniesień
przez palce z głowy
na ekran plazmowy
o przyjaciółce
o coli, bułce
jak już nie z krzysiem
że nie chce mi się
że boguś linda
że ciotka pinda
że mam dziś kaca
że ksiądz, że taca
recesja, disco
w ogóle wszystko
ola boga!
ola ma bloga

 

 

prognoza pogody

 

sezon godowy - jest taka nazwa
to w świecie zwierząt niezła jest jazda
choć jeszcze wczoraj szli na pazury
dziś się kochają i na Mazury

 

wielki elefant co zniszczył wioskę
dziś o najmilszą wyraża troskę
małpa co dała małpowi w pysia
już go przytula jak Zuzia misia

 

choć wczoraj rwalim se ze łbów skalpy
po to by godzić się jak te małpy

 

 

ament

 

jezu na ziemi
jezu jesienny
jezu na jezdni
jezu naścienny

 

jezu dla jazzu
jezu dla kasy
jezu do pracy
jezu na wczasy

 

ament.

 

 

wypas

 

wypas na zapas
horyzont wchłonąć
zieleń na oczy
gwiazdami płonąć

 

w menu wodorost
i wiatru cug
bo jutro
metro i kostka bruk.

 



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 9 i 5 *:  
* - pola obowiązkowe.