[ 2001/02/28 ] Rzuty, autor: Agnieszka Słodownik, kategoria: tekst

to zapaść
do ziewania
otwiera mi paszcz

 

*

 

aspołeczność włączona
nie chce się z nietakością
dotykać

 

*

 

nie chce mi się umyć bo jest zimno
(ale nawet zębów!)
zapalenie papierosa pierwszego
rewolucja samopoczuciowa chwilowa
wzmożone drapanie
samotność doskwiera wtedy
zgaszę. umyć się pójdę.
a czas przez palce.
ostatnie pieniądze.
krzywdę sobie wyrządzę!
szybko się koty zbierają
alkoholicy wciąż piją
kilo

 

*

 

pozwalam ci w moją przestrzeń wtulać się
nie stać mnie na wyjście poza łeb swój
/a tu wojnę mi wypowiada ten/
z dystansem spojrzeć nie potrafię
za blisko to styka się

 

*

 

używanie ścierki
w schemacie
spycha mnie na sam
dół
piramidy pokarmowej

 

*

 

wszystkie klapki
się od samobycia
zamykają

 

*

 

znowu razem
robi się nam ciepło
na wiosnę

 

*

 

Na mieście wybuchła bomba.
Nie.
To długi łikend.
Wypieprzyło wszystkich nad morze.

 

*

 

Nie ma zwartej czystej kupy
tylko rozlazła sraka
albo zaparcia.

 

*

 

cierp
a po tobie spływa
chyba
tak do mnie mówisz jak do debila

 

*

 

coś jest nie tak
coś
nie jest w porządku

 

*

 

zapominało się w trudnych
ale oni raczej nie spoglądali
nawet z góry
tu się spogląda prosto do
środka
i się stara zapomnieć!

 

*

 

złości
się
złości
na świat
że.

 

*

 

profesor mówi
nienawiść i miłość w dzieciństwie
zlane w jednej osobie
potem w dorosłości
obiekt
obiektem miłości i nienawiści.

 

*

 

nie przypominaj o sobie
o wkładaniu paluchów w środek
WYNOCHA!

 

*

 

lubię cię jedzenie
na drugi plan spychać

 

*

 

poczytaj sobie na mnie
zrób sobie ze mnie brakujące krzesło
telewizję poogladaj

 

*

 

nie przypuszczałam
że będę tak blisko
żeby ten ogladał moje majtki

 

*

 

jakiś czas

 

stare szafki i podłoga

 

gdy cały czas podrapana głowa
to głaśnięcie
jest przecudowne

 

nie ma odniesienia wstecz
w porządku może być

 

nie będzie już chyba innych chłopaków przed tobą
uspokojona du pa sza?

 

wolę telewizję od taksji

 

wkurzający są starzy ludzie
w autobusie chcą żeby im ustępować
miejsca a i tak jest mało!

 

nie lubię, gdy przychodzą
film autorstwa
nieuważnie oglądają
mnie wkurzają
(nie wiem jak ciebie - ciebie pewnie nie - ciebie nic nie - tylko jak ja)

 

nie lubię zimnych warzyw
warzywa i owoce powinny być podawane w temperaturze
pokojowej

 

za nowe i za czyste
(nie zrozum mnie źle - koty się walają po podłodze)
(to przez Trasę)
są te meble i ściany
nie mają jeszcze za dużo.

 

*

 

jesteś najlepszym sposobem
na złe dni pielęgnacji ciała
sposobem
na zmagania z wodą

 



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 7 i 7 *:  
* - pola obowiązkowe.