[
2000/11/01 ]
Birdland, autor:
Potas, kategoria: tekst
BIRD umarł !!!
Świat umarł !!!
BIRD żyje !!!
JAZZ żyje !!!
BIRD co rano siada na moim parapecie.
A dzisiaj w kuchni siedzi ANIOŁ.
I zwija jointy.
Przyniosłem mu saksofon.
A On wydał dźwięki. Marne dźwięki. Bardzo marne !
- Nie umiesz, kurwa grać ! - mówię. - A ja tak chciałem załapać się na koncert w Birdlandzie !
- Wybierz się do nas. - odpowiada - My mamy wszystko. Nawet Remeron !
- A jak mi się znudzi i będę chciał wrócić na karnawał w Rio ?
- Odeślemy cię.
- No tak, ale dusza zostanie u was, a jakiś Murzyn rozsypie mnie w postaci konfetti.
I kto mnie wtedy poskłada do kupy ?
- Częściowo cię podepczą, a reszta może wylądować na cyckach jakiejś fajnej Brazylijki. Pasuje ?
Przybiliśmy piątkę, po czym On odleciał.
Ja też.
Saksofon odniosłem do sklepu.
I czekam co będzie dalej.
Brak komentarzy