[
2000/08/01 ]
Żuczek i Niejadek, autor: Bogusz, kategoria: tekst
Żuczek po druczek
Żuczek Skorupka ciągle się trwożył
dzień cały stękał nim sen go zmorzył.
myśli mu w głowie z hukiem świstały
strasząc do złego wciąż namawiały.
wielce niekontent był nasz biedny żuczek
aż w końcu poszedł do urzędu po druczek.
szybko wypełnił wszystkie tabelki
pociągnął noskiem, poprawił szelki.
znaczek dowalił piąstką dosadnie
siorbając głośno - nadzwyczaj ładnie.
druczek do skrzynki, potem do domu
mieszkał samotnie - tuż obok promu.
dnia następnego budzą go grzmoty
z początku myślał, że początek słoty.
w drzwiach nagle stają dwaj tędzy bono
calutcy nadzy, z wielką oponą.
stuk-puk młoteczkiem po główce żuczka
zgodnie z instrukcją na odwrocie druczka.
raz-dwa obcążki, kleszczyk, młoteczek
knebelek w usta, by nie straszyć dziateczek.
to zawodowcy, wiec szybko znaleźli.
wyjęli, schowali, pokwitowali.
Żuczek Skorupka został organistą
choć pół życia strawił będąc onanistą.
myśli o stopniowej stabilizacji
wąchając druczki przy każdej kolacji.
Niejadek Tadek
Tadzio Niejadek nie uznawał składek.
nie chciał się składać na chlebek dla kózki,
nie chciał prowadzić na smyczy swej muszki.
swoje cierpienie pod górę wciąż toczył,
wśród dziwnych głosów w nocy się moczył.
zdecydowanie odmawiał współpracy
prowadząc rodzinę do skrajnej rozpaczy.
"chłopcze, twa muszka zaraz odjedzie",
a on na to tylko: "nie przy obiedzie".
wsadzał paluchy do ucha muchy,
drepcząc wolniutko i siorbiąc cichutko.
aż wyssał móżdżek, tak do ostatka,
i się skończyła legenda Niejadka.

Brak komentarzy