[ 2000/06/01 ] Hiroł, autor: Leo, kategoria: tekst

Przeniknął skałę, rozniecił słońce
Elektrojazgod szpony palące
Na skroń mu rzucił, odciągnął głowę

Zaklekotały rdzenie mózgowe
Z upadłych światów na wskroś galaktyk
Na Ziemię stąpił genialny taktyk

 

Ocalałemu spod firmamentu
Z krzyku obłoków, ognia zamętu

A po pod turnią a w głębi nowiu
Ktoś w łeb wpakował tonę ołowiu

 

Nie zrażon bojar ku słońcu looknie
Gdzie fotonami bajoro huknie
Odgarnie mary ciężarem dłoni
Zje coś na mieście i w kosmos goni

 

(Cztery miliardy w zero sekundy).

 



adam miłysz, 22/06/2009 23:19

klasyk!!!

barowa, 23/06/2009 09:49

nasze przekąski nie więdną. może taki baner powinniśmy...

Bro, 25/06/2009 10:17

Piękne, wzruszające, jeden z piękniejszych wierszy o Naszym Papieżu

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 4 i 1 *:  
* - pola obowiązkowe.