[ 2000/05/31 ] Lipiec, autor: Agnieszka Słodownik, kategoria: wiersz

 

Lipiec

 

Od siódmego do dziewiątego na różowo w kalendarzu zaznaczone.
Od piętnastego do trzydziestego na zielono.
Lipiec mi się jawi jako bardziej wolny niż nie!
Tarzam się już w głowie w piasku w majtkach.
Taplam się i pluskam.
Chichram się!

 

---

 

No teraz to mi się już nie podoba bo
plan mój doskonałego
właśnie w części sypnął tynkiem mi w twarz
Nażreć się tynku - ohyda.
Jak starsi się zrobili ludzie
opadły na nich odpowiedzialności
i nie ma beztroskiego "za godzinę w X."
Miesiąc wyprzedzenia trzeba robić.
Bo inaczej lipa.
Jedzie od nas drewnem trochę.



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 9 i 7 *:  
* - pola obowiązkowe.