[
2002/09/09 ]
Dziękuję, chłopcy, autor: Tomasz Wilk, kategoria: tekst
Bajki na dzień dobry
Dziękuje, Chlopcy!
Zdyszani chłopcy z kolorowymi szalikami na szyjach biegną za przestraszonym pięćdziesięciolatkiem. Jeden z chłopców trzyma w dłoni bukiet kwiatów w narodowych barwach, inny - przewiązany wstążką pakunek.
-Proszę pana! Niech pan nie ucieka!
-Do mnie mówicie, chłopcy?
-Do pana. Niech pan zaczeka!
-Niestety bardzo się śpieszę. Jestem spóźniony, rozumiecie...
-My zajmiemy panu tylko sekundę. Był pan wczoraj na meczu Legia - Widzew...
-Może byłem...
-Pobili pana kibice Legii?...
-Może i pobili...
-No tak...
-Właściwie to nic mi się nie stało...
-A pan oczywiście kibicował Legii a nie Widzewowi?...
-Może... A o co chodzi?
-Pan wybaczy, ale to właśnie byliśmy my. To my pana pobiliśmy. Za zaistniałą pomyłkę przepraszamy i obiecujemy, że to już się więcej nie powtórzy. Oto skromny upominek wraz z przeprosinami od prezesa.
-Naprawdę nie trzeba...
-Trzeba, trzeba. Pan bierze. Firma stawia.
-Dziękuję, chłopcy!
-Proszę uprzejmie i jeszcze raz przepraszam za zaistniałe trudności. Mocno pan oberwał?
-E, tam... Nie ma o czym mówić.
-Ręka? Złamana?
-Ech, nic takiego.
-No widzi pan... Bo wzięli pana za kibica Widzewa... Po co pan właził do tamtego sektora?!
-A no, nie pomyślałem...
-No widzi pan...
-Kolega miał ze sobą chusteczki do nosa, i chciałem od niego pożyczyć, bo moje się skończyły...
-Chusteczki?
-Teraz żałuję... Przez głupie chusteczki znalazłem się w szpitalu.
-No, i warto było?...
-Poza tym ja w ogóle nie umiem się bić, do tego mam alergię na pyłki traw... Wybrałem się na ten mecz jak na piknik...
-Widzi pan, bo jak jest atak na przykład na twarz, to trzeba tak... Blokada, i kontra! Blokada, i kontra! No niech pan spróbuje!... No, to mam nadzieję, że pan się już nie gniewa... No, to my będziemy już lecieć... No, to do widzenia!
-Cześć!
-Kto jest mistrzem?
-Legia!
-Kto jest mistrzem?
-Legia!
-Kto jest mistrzem?
-Legia! Legia! Legia!
-Legia jest mistrzem Polski, Legia najlepsza jest, Legia to jest potęga, Legia CWKS

Brak komentarzy