Jedną z najczęściej zaniedbywanych części naszego domu jest piwnica(niem. Keller) i właśnie tej, po macoszemu traktowanej i jakże często zaniedbywanej części domu będzie Poświecony jest ten mini przewodnik.
Piwnica znajduje się najbliżej naszej Matki Ziemi, w ujęciu czysto fizycznym, to przez piwnicę przechodzą energie, które wspinają się do naszych domostw. Niewybaczalne byłoby świadome, podkreślam: świadome, zaniedbanie tego magicznego zakątka, zwanego przez teoretyków: węzłem energetycznym oHoM.
Najlepszą porą na przyjrzenie się naszej piwnicy jest lato. Zaplanujmy sobie tak nasze trekkingi po Portugalii, Chorwacji i innych uroczych zakątkach, żeby mieć czas, który wykorzystamy do kontaktu z tak zaniedbywaną naszą własnością. Kiedy już mamy zaplanowany wypoczynek i myślami jesteśmy nad Lazurowym Wybrzeżem albo wspinamy się, w marzeniach na Olimp, przystopujmy trochę i skierujmy naszą uwagę na piwniczne zakamarki i zacznijmy działać.
Pięknego gorącego lata wybierzmy się więc z bliską nam osobą, z którą dzielimy nasze mieszkanie, do tej skarbnicy różności. Jeśli wybraliśmy już dzień i godzinę możemy przystąpić do eksploracji piwnicy. W drogę! STOP, uwaga, nie spieszmy się, no chyba że chcemy zejść do piwnicy w podartych dresach, przydeptanych kapciach i z nie umytymi włosami. Tego jednak nie polecam, bo karma goni karmę i nic z tego dobrego nie będzie, a tylko wskrzesimy złe duchy Piwnicy. Ubranie, to po nastawieniu psychicznym, najważniejsza część naszej wyprawy po "wyrównanie energii".
Najbardziej energetycznie działają na ciemne pomieszczenie Piwnicy, kolory takie jak: błękit, żółty, a czasami biały; biały, tylko w pierwszy tydzień po rozpoczęciu astronomicznego lata. Obuwie, w którym wybieramy się do Piwnicy powinno być lekkie na miękkiej podeszwie. Najlepiej jest schodzić parami mieszanymi tak, żeby energie Yinga i Yango były wyrównane. Jeśli jesteś osobą oriętacji(sic!)homoseksualnej to musisz zejść sam, bo tylko wtedy najlepiej będziesz odczuwał atmosferę piwnicy, a partner / partnerka tylko by cię rozpraszali i próbowali uszczęśliwić Piwnicę na siłę. Nie ma tutaj miejsca na rozpisywanie się na porady dla 10% naszego społeczeństwa. A ciekawscy "inni" muszą poczekać na moją nowość wydawniczą, która ukaże się nakładem wydawnictwa FRONDAda, już w przyszłym roku pod podobnym tytułem: "Feng Shui piwnicy w weekend dla Ciebie i Twojego partnera"
Wracajmy jednak do naszej Piwnicy. Jeśli już mamy odpowiedni strój, możemy zacząć, powolnym krokiem, wychodzić do naszej Piwnicy, ale pod warunkiem, że wiemy iż ten dzień jest najlepszym i posiada dobrą energię. Jeżeli nie czujemy tego najlepiej i coś nam "nie gra", to najlepiej trochę czasu poświęćmy na sprawdzenie dnia i godziny. Ale jak? Jak, jak i jak, takie pytania zawsze wprowadzają dysonans między tym co teraz, a tym co ma nastąpić. Jest bardzo prosta metoda na wyliczenie amplitudy czasu, dnia i miesiąca. Przygotujmy sobie duży brystol, na którym w wyrysowanych kwadratach, pięć na pięć centymetrów, wypiszemy dni czerwca, lipca, sierpnia i września, a następnie w kolumnach pionowych miesiące letnich dni. Gdy pokonaliśmy już trud rysownika, możemy przejść do ceremonii głównej, czyli rzutu monetą. A o to praktyczne rady dotyczące monet:
1. Z monetą musimy bezwarunkowo czuć się związani;
2. Nie można użyć monety, która nie jest w obiegu od mniej niż stu lat;
3. Nie można monety nabyć ani na pchlim targu, ani na w sklepie numizmatycznym. Kupując taką monetę ciągniemy za sobą energię przedostatniego posiadacza monety.
4. ABSOLUTNIE NIE WOLNO KORZYSTAĆ Z MONET ZNALEZIONYCH NA:
A. terenach dawnego getta;
B. terenach obozów koncentracyjnych;
C. leśnych polanach, na których nie wiedzieć czemu nie rosną drzewa;
D. monet z Piłsudskim i Papieżem Naszym Janem Pawłem Drugim, szargamy w ten sposób narodowe symbole i upadek monety może być z góry przesądzony.
E. Najlepsze są monety, których awers przedstawia motywy zwierzęce, roślinne. Wystrzegać się trzeba jednak następujących monet: 10 puli(waluta z Botswany), gdyż ma ona ząbkowane brzegi. Motywy ptasie, oprócz pawia, łabędzia i sowy; płazy i gady są absolutnie nie dopuszczalne, a jeśli mamy je w naszych pudełeczkach i klaserach numizmatycznych,, to natychmiast pozbądźmy się ich z naszych domów.
Myślę, że aspekt monety w ujęciu FS, mamy już za sobą, tak więc nie pozostaje nam nic innego jak rzut. Pamiętajmy jednak o odpowiedniej postawie i wypowiadanej, w duchu mantrze, dostosowanej do indywidualnych potrzeb każdego z nas. Słowa, które obowiązują w mantrze to: anioł(aniołek nie), krzesło, mata, pan, pani, garnek. Z tych słów należy ułożyć odpowiednią mantrę i mantrować ją w trakcie rzutu.
Tak więc mamy już ubranie(pamiętajcie: miękkie buty), monety(płazom, gadom na awersie mówimy: papatki) i mamy wreszcie najlepszy dzień. Tak przygotowani schodzimy do piwnicy. Jeśli mieszkamy w bloku nie wolno nam absolutnie zjechać windą, gdyż winda tnie energię. Schodzimy po woli po schodach.
Mijanych sąsiadów pozdrawiamy zawsze uśmiechem(zgodnie z zasadami "dnia dobrej wiadomości) i machamy prawą ręką zaczynając od małego palca, a kończąc na kciuku, którym machamy dwa razy. Tak powitanych sąsiadów zostawiamy w osłupieniu na tyle na ile im się podoba, albo nie. Schodząc po schodach odczuwajmy każdy stopień naszą stopą, niech będzie to taka nasza medytacja nieskończoności i wizualizacji względnej, na efekty której nie będziemy musieli długo czekać, a jej procentowanie możemy podwajać sięgając do podręczników Evy Faulej, mojej naprawdę dobrej i skoncentrowanej południowo nauczycielki, bezbłędnie poruszającej się w obłej strukturze świata do, którego należy podchodzić z "bezwzględnym uśmiechem promieniującym na zaś". Więcej o podwajaniu procentów znajdziecie w książce Evy Faulej" Jak pokochać procenty w okresie menstruacyjnym"
Powinniście już sami zacząć czuć energię z dołu, wasza Piwnica, za chwilę otworzy przed sobą swoje drzwi. Drzwi. Mhm, to też nie jest prosta sprawa, ponieważ zamek w drzwiach, które prowadzą do piwnicy powinien otwierać się z prawej do lewej(pamiętajcie, wszystkie ruchy, powinny iść do serca, a nigdy odwrotnie!). Zdaję sobie sprawę z pewnej komplikacji związanej z drzwiami, ale ludzie którzy tak kochają życie i są zawsze uśmiechnięci, nie powinni się tym zbytnio przejmować. Zamek należy wymienić porozumiewając się wcześniej z sąsiadami. Sąsiadom też szepnijcie słowo o FS, a harmonia zawita w naszym świecie.
Wymieniony zamek powędrował już do kosza(wrzucając zamek do kosza pamiętajcie o mantrze zamka: idź zamku do kosza, nie wychodź spod klosza, a ty dobra energio zawsze przy mnie stój).
Jeśli wasza piwnica jest po prawej stronie, czyli niezgodnej z poruszaniem się serdecznym, to już na wejściu powinniśmy powiesić lusterko Baku, tak żeby w lusterku odbijała się lewa strona. Starzy praktycy już w momencie wejścia powinni czuć bijące serce piwnicy, ale to druga i dość trudna praca, która przyniesie owoce dopiero po latach "zgrzebnej sukni", czyli chudych, a potem tłustych. Większość piwnic nie ma światła elektrycznego i bardzo dobrze się składa, bo płomień świecy bardzo silnie ogrzewa mury piwnicy, a światło które z niego pada jest światłem Energii Najwyższej Pory.
Hurrra!!! Wreszcie udało nam się dotrzeć do Piwnicy i stoimy teraz przed zamkniętymi drzwiami. Otwórzcie je tak samo, jak otwieracie Wasze serca na świat, czyli szeroko i z odpowiednią atencją oraz z istniejącym na waszych ustach uśmiechem.
Tego co robić dalej nie mogę wam powiedzieć, mogę wam natomiast podpowiedzieć, że wszystko ma swój początek i koniec. Stare narty, wystawcie czubkami do nieba, słoiki ze śliwkami(tzw. weki) oddzielcie od słoików z ogórkami i truskawkami. Stare gazety spalcie, a popiół rozrzućcie. Pamiętajcie postępujcie tak jak podpowiada wam energia i pijcie dużo wody, mam nadzieję że nie muszę dodawać, że nie gazowanej. Do zobaczenia na ścieżce rozdwoju.