stan entropii psychicznej pojawia się wtedy, kiedy informacja docierająca do świadomości jest zgodna z celami i uruchamia przepływ psychicznej energii. nie zastanawiamy się wówczas nad sobą, nie mamy żadnych wątpliwości czy działamy słusznie. -- lustra i kopulacja są wstrętne bo pomnażają ilość ludzi -- byśmy mówili sobie kocham Cię ja Ciebie też i byśmy się z tego nie śmiali -- jestem chujowa i jestem słaba i jestem kiepska i mam syfa na nosie i na brodzie i bardzo mi się podoba mój murek i spierdalajcie -- czary mary hokus pokus wtedy było bardzo gorąco a teraz jest strasznie zimno -- twoja bolesna nieobecność mnie przytłaczała -- przestałam czekać bo po prostu gdybym czekała to by mnie zżerały emocje mlaskając przy tym i się oblizując, ciamkając. jebane -- wolność to jest coś strasznie dziwnego bo jej tak naprawdę nie ma. zawsze trzeba będzie kiedyś trzeba iść siku bo jak się pije piwo to ono tak robi, że się to siku robi strasznie często -- nie chcę być dla ciebie ktokolwiekiem -- nigdy nie zrozumiesz tego, że tak pięknie wyglądam, bo na ciebie patrzę -- on sobie i tak wszystko zobaczy jak chce i nikt nie będzie miał pojęcia jak on to coś zobaczył -- nie przyszedłeś nigdy rano kiedy jeszcze miałeś klucze, i nie powiedziałeś "no cześć przepraszam już tak nie będę" -- momentami uwielbiam patos i momentami patos mi pasuje -- wolna wola i kontrola -- nie powinnam teraz z nikim być. nie powinnam. wiem że nie powinnam. że że że że że że nie powinnam. że nie chcę. -- podobno mój uśmiech jest, a mnie nie ma i jestem ja, a nie ma mojej twarzy. podobno -- nie uda ci się. rozjebie ci się w drobny mak. -- oprócz tego, że jestem piętnastoletnią dziewczynką, to jestem jeszcze dwudziestoletnim chłopcem -- poczułam się opuszczona jak odszedłeś, ale wiem, że to poczucie mi przejdzie, ale teraz czuję się sama jak chuj, który wie, że obok niego żaden drugi do towarzystwa nie urośnie -- WZORY Są PO TO, ŻEBY DYSCYPLINOWAĆ MYŚLENIE -- czasami można nie kończyć nawet jak się zaczęło -- znamy się tylko najebani i jedno o drugim nic nie wie -- zaraz zaraz zaraz. jeszcze nie teraz. nie wiem kiedy. nie teraz. to jest nie teraz. jeszcze. -- dlaczego najlepsze powieści piszą samoloty? -- ala ma kota, a kot ma wiele ale -- może być pół na pół. część się sprawdza a część nie. -- kiedyś miałam takie uczucia, które sprawiły, że żyłam trzy razy bardziej. -- boli boli boli boli boli boli boli boli chcę zamienić się w robocika -- no może może nawet. może nawet zakocham się -- natomiast jest chujowe -- nie zadawaj mi nieodpowiedzialnych pytań -- powiedziałam mu, że pościel śmierdziała mi obcym facetem (jak się moja koleżanka w moim łóżku ze swoim mężczyzną kochała), a rano mu powiedziałam, że idę do pracy i może spać w moim łóżku, a on powiedzie dział wtedy "będzie ci pościel śmierdziała facetem", a ja mu wtedy powiedziałam "tobą to mi może" -- tęsknota za kiedyś to dziwka -- kompulsatycznie prawie wyszorowałam zęby -- nie chcę zrobić ryfy a tym bardziej mega -- upiłam się wieczorem i rano czułam lekkie mdłości. dziwne, bo gdy kichnęłam trzy razy mdłości przeszły. -- bardzo potrzebuję już nic nie potrzebować -- przeszłość nie teraźniejszość można jakoś złapać -- płaknęłam sobie w poniedziałek rzęściście. -- czy ktoś sfilmował kiedyś z bliska komara jak się w skórę wbija i krew wysysa, a potem swędzi? -- koldbicz./.hatpusi -- zamieniłam wspomnienia i pamięć czucia w pył. skostniały mi w hipokampie i się rozsypały. -- myślę że jest możliwość znowu pełne tlenu powietrze w płucach poczuć. -- fajnie było wariować -- ACH -- stan doświadczenia optymalnego: chaos, nieokreśloność, pustka.
*
stan entropii psychicznej pojawia się wtedy, kiedy informacja docierająca do świadomości jest zgodna z celami. nieokreśloność, pustka. -- potrzebuję -- zawcześniuje rzeczy nie powinnam tak -- siedziałam dzisiaj pięć godzin na przeciwko lustra nie specjalnie. -- jak szalałam i żyć nie mogłam wylewałam z siebie tony nadzieji teraz nie ma żadnej i jest dziwnie. beznadziejnie chyba -- wielkie nieszczęście przeżywam naprawdę bardzo ogromne. ogromniaste. -- mnie dołuje mało co i to to -- pewnie będzie mi się dobrze spało. -- zobaczyłam wtedy swoje nieznane twarze. -- nie podniosłam telefonu rzeczywiście. -- dobrze, że tak długo jest ciemno przynajmniej ten ohydny świat nie razi w oczy -- trudno na to patrzeć lepiej robić z zamkniętymi oczami -- na pewno mam zaburzenie, ale kto nie ma zaburzenia w dzisiejszych czasach. zaburzenie to coś zupełnie normalnego. -- miłość gość złość lewe śmiewe prawe łzawe -- przyłapywałam się na minach, spojrzeniach dziwnych, uczuciach pokazywanych twarzą. -- chociaż ten czas biegnie prędko bo. to dlatego -- ale plucha w dupę jebana jej mać! -- to jest dosyć przyjemne -- nie wiem już czy to coś co czuję to jest cokolwiek -- popatrzyłam na siebie z zewnątrz. -- nie potrafię dostatecznie mocno nacisnąć chociaż na to cały dzień czekałam -- zapętlam się w osiem papierosów, nawet osiemnaście. bo. to dlatego -- zobaczyłam jak widzą mnie inni ludzie. -- nie wiem czy jest mi dobrze i coraz rzadziej się nad tym zastanawiam -- grać nikogoś innego -- bo nie da się cofnać czasu -- przywieźli mnie żywą na mój własny pogrzeb ale skonczył sie zanim mnie zabili i pochowali -- to się robi lepsze od seksu normalnie -- mały ratunek przyszedł. a szkoda. -- tak. no. jest burza. -- co prawda można, ale to można zawsze -- nie podchodź do mnie jak do walenia konia bo jak tak do mnie podchodzisz to mi opada chuj -- kiedyś strasznie zabulgotałam -- jak będę chciała to tak a jak nie to nie -- oni widzą mnie zupełnie inaczej niż ja siebie widzę. -- mam. zawsze. pamiętać. że. zawsze. nie. ma. bo. to dlatego. -- już jestem zdenerwowana tydzień. -- chciałabym coś strasznie fajnego -- nie mogę spać siedem godzin, bo się po siedmiu źle czuję, po sześciu lub ośmiu czuję się lepiej znacznie. -- chujowo mi się nie chce nic -- ugotuję ci bób. to. dlatego. wróć. chociaż. to dlatego -- okropny stan tak strasznego to jeszcze nie było kurwa mać. nie było. -- i to też mnie rozśmiesza, że się siebie boję -- tęsknię ale tylko czasami -- powiedzieć się nie da jak jestem zmęczona -- taka totalna totalnie fajna pustka w głowie jest najzajebistrza -- bledniesz i coraz bardziej cię nie ma -- jestem zbyt nerwowa -- przestraszysz się. na pewno. -- idę spać zaraz i zaraz sobie usnę i w ogóle jest fajnie. fajne rzeczy się w życiu zdarzają czasem. jak dzisiaj na przykład. dzisiaj się zdarzyło kilka fajnych rzeczy mimo wszystko. -- zimna suka czy ryba czy po prostu zimna -- wiem, że nigdy się nie dowiem -- uprasować sweter. sprawdzić jak będzie się układać uprasowany. zmięknie, czy zesztywnieje? stawiam na zmięknie. -- żebym się umiała dematerializować -- obiad zjadłam z trzema pilotami. nie był za dobry. -- czasam mam ochotę przypomieć sobie jak to było kiedy jeszcze -- po prostu nie wierzę w to co mówiłeś do mnie wtedy -- teraz nie lecę teraz leżę na lampie podpalona, ledwo dyszę i wiem, że przeżyję, tylko muszę odpocząć. -- leżę na jednym boku i zupełnie nie potrafię przechylić się na drugą stronę a stanąć prosto to już w ogóle niemożliwe. -- tego lutowego dnia była wiosna, lato, jesień i zima, padał deszcz i śnieg i -- nie można przesadzać z ekstatycznym bólem -- nie będe krzyczeć i wyć ratunku drzeć się w niebogłosy. -- żałuję wiesz. żałuję. a co, kurwa, nie wolno mi!? wolno. żałuję sobie i już nic nie chcę -- gówno. nic. -- położę się spać i będę spała i mnie nie będzie jakoś przeczekam -- pierwszy raz w życiu zobaczyłam burzę śniegową. -- już jutro będzie mi lepiej będę spokojna i w cierpliwość co prawda sztuczną, ale uzbrojona. -- już nigdy w życiu nie chcę cię zobaczyć -- otworzę tylko Tobie -- właśnie to -- przeczekiwanie życia -- stan doświadczenia optymalnego: chaos uruchamia przepływ psychicznej energii. nie zastanawiamy się wówczas nad sobą, nie mamy żadnych wątpliwości czy działamy słusznie.
*
stan entropii psychicznej: chaos, nieokreśloność, pustka -- żeby ze mną spał, żeby mi mówił kocham Cię po -- nie jestem przecież kobietą fatalną -- żebym się umiała teleportować -- odkąd zaczęłam łykać spermę moje życie zmieniło się diametralnie -- kurz pojawia się pięć dni po zamiataniu -- nie mogę powstrzymać pędu myślowego o... -- seks bez miłości jest jak flaki z olejem -- jestem jakoś mało przystawalna -- nie pchaj się do bólu nie pchaj się do człowieka bezdusznego do kata kolejnego -- czasami narzekam -- ja teraz tak robię, że myśli oddzielam lub skupiam -- co to sztuka koncepcyjna -- czuję, że tracę przestrzeń tak nie może być -- doświadczenie, świeża śmietana, miłość -- śnił mi się ciężki penis -- proces w głowie mi wszystko opowie -- nie zasługuję na to, żeby być ograniczona tylko do swojego ciała -- lubię przyjść do domu najebana, zjeść coś, zwalić konia i iść spać -- dzień dzisiejszy podobny jest z wieloma modyfikacjami do kilku innych moich dni -- generalnie to tam gdzie mam być wcześniej jestem później i odwrotnie -- życie za mało ma dla mnie niespodzianek przewidywalne strasznie na początku jest na końcu okazuje się nieprzewidywalne całkowicie -- szukałam drogi i nie znalazłam, wyszłam z pracy, dzwonili do domu, potem zgubiłam się w czasie i miejscu, po co wydobywać ze ścieżki tao pudełko z zapałkami -- kiedyś będzie dziś -- nie mam ochoty odsłuchać wiadomości bo mi się zdusi napiera za bardzo -- bardzo lubię najebać się do nieprzytomności prawie, że prawie wszystko za jedno jest, ale właśnie prawie -- nie kocham go już. chyba. -- ciekawi mnie ile razy do niej ode mnie dzwonił -- nigdy się we mnie nie spuścił -- ciekawa jestem jak jutro będzie szło mi zabijanie czasu -- nerwowe sytuacje są naprawdę nieprzyjemne -- ciągle na niego czekam, ale wiem, że będę czekać odpowiednią ilość czasu: albo aż przyjdzie, albo aż przestanę czekać -- a już tak bardzo chciałam być normalna -- w sobotę o trzynastej zaczęłam jeść. przeżyję -- bo to rozcinanie jest czasem lepsze -- jestem spokojna to dobrze -- straciłem dla Ciebie prawo jazdy mi powiedział -- nie ma w klasyfikacjach lęku przed samotnością -- słuchaj jestem chujem ciągle słyszałam -- spróbowałam sama usnąć -- za jaką karę trafiam na samych sukinsynów - wybaczę Ci to wszystko, tylko wróć -- zrób coś takiego, żebym Cię mogła nienawidzić -- to wszystko niby takie śmieszne i zabawne -- mówi że jest wszystko w porządku a prawie płacze - nie chcę rzeczywistości nie chcę głosów z ulicy nie chcę autobusu na skrzyżowaniu -- ja też jestem wrażliwa skurwysynu -- jakbym chciała być z pizdą to bym została lesbijką -- zostańmy przyjaciółmi na koniec usłyszałam i odłożyłam słuchawkę -- takie fale mnie nawiedzają: jedna jest falą miłości a druga nie i ta druga sprawia, że nie widzę -- przedwczoraj wypaliłam 35 papierosów a wczoraj tylko 27 -- uśmiechnij się tak jak Robert de Niro na napisach końcowych Dawno temu w Ameryce -- jestem strasznie ciekawska dużo łatwiej mnie zdobyć niż przy sobie utrzymać -- wolę sobie wyobrażać jak uśmiechasz się do mnie niż cokolwiek innego wyobrażać sobie -- mów do mnie tak lub nie mów może proszę -- ostatnio dotykałam go półtora dnia temu -- nie wierz mi jak mówię, że bez Ciebie oczy tak mi nie błyszczą to było kiedyś -- widziałam pająka to szczęście znaczy -- otoczenie bez Ciebie było wyprane z intensywności -- czy mógłbyś gdybyś wychodził schować maliny i czereśnie do lodówki bo z Tobą to się pewnie nie zepsują -- tęsknię za tobą misiu kotku kochanie skarbie najdroższy pysiu ptysiu rysiu -- na pewno naprawdę po prostu właśnie dlatego -- stan doświadczenia optymalnego pojawia się wtedy, kiedy informacja docierająca do świadomości jest zgodna z celami i uruchamia przepływ psychicznej energii. nie zastanawiamy się wówczas nad sobą, nie mamy żadnych wątpliwości czy działamy słusznie.