[ 2001/08/14 ] Kocury, autor: Agnieszka Słodownik, kategoria: wiersz

czekam na telefon
czekam na telefon
czytam i się myję
jem i się myję
ale czekam na telefon
i się trzęsę coraz bardziej
a trzęsę się za moją stratą
czekam na sygnał do rzucenia
się w szambo

-

kotek
kocha
swojego mężczyznę
kocha jego barki i włosy
plecy
i mózg
i głowę
jego lewą i prawą połowę
grzywka wprawdzie odrosła już kilka razy
ale kotek kocha cały czas wciąż
coraz bardziej
coraz to inaczej
zmienia się obiekt w niezmiennej całości
tej pięknej miłości.

-

nerwy dziś zżerają resztki logiki
(Monika mówiła "nie ma logiki")
skórki muszą to wszystko znieść
on musi to wszystko znieść
jakiś totalny bajzel
i kompletne bzdury
pocę się, mam kaca
(litry gina, moja wina za nie moje wyczyna)
i jeszcze rodzina
matka ciągle coś donosiła
cały dzień
burząc ciężko ułożony przez zmęczoną
głowę misterny plan pakowania
wprowadziła chaos do chaosu
czuję jak sobie dziś wytworzyłam
taki mur gruby
żeby nikt mnie broń boże nie dotknął
pewnie jak już będę w samolocie to
mi przejdzie
a już na pewno PO POSIŁKU

-

pokochał jak
kocha się dziecko
pokochał wszystko
uzupełnił braki
posklejał w całość
bardziej części
rozsypane lego
i się poszło od niego
jakby się z domu wyprowadziło

-

jaki z ciebie ładny chłopiec
zmarszczki masz takie jak ja
usta mamy podobne. duże.
tak ci się świeciły oczy jak mi
i podobały mi się

(wprawdzie potem świeże wspomnienia
innych oczy nie dały temu uczuciu za dużych szans
ale.)

dziecko gaworzy:
eh. już nigdy nic nie będzie takie czyste
jak Tamto
wszystko już będzie gorsze, brudniejsze, nie takie
wzniosłe, czyste, dziewicze..
już nigdy nie będzie tak pięknie
(mimo że BĘDZIE pięknie)

-

a katar?
co powiedzieć na katar?
na różne jego przeobrażenia na przetrzeni dni
od płynnego, wodnistego
do gęstego
ledwo wyrzucalnego z dróg oddechowych
co sie potem dzieje
z tą cieczo-plazmą?
z tą co nie wydmuchana?
kaszel powoduje, że trochę cząsteczek jego leci w powietrze
ale tego jest o wiele więcej!
powinien się rozkładać jakoś a on w mózg poprzez zatoki włazi
i czuje się jakbym miała w mózgu za wysokie ciśnienie

przepiszę wszystkie wiersze co lepsze
co gorsze wyrzucę
o katarze
zapomnę może

-

nie podoba mi się.
lęk jest.
wrażliwość duża jest.
za duża.
woli być się z tobą.
niż bez ciebie.

-

się zbudziłam rano
kontemplując kawałki wczorajszej
rzeczywistości
w obraz
co sie wydał ohydno-rozpaczliwym
po złożeniu
wydało mi się bardzo
niemiłym to co wczoraj
powiedział
a mimo to/dlatego
pcham sie w niego
chcę się pchać.

-

wcale mi nie jest tak dobrze
droga przyjaciółko jak tobie teraz
jesteś porażona nimi jak byłam ja wtedy

rozkwitłaś przez swoje szczęście
przez śmiech
przez radość
twoja twarz nabrała rumieńców
ładniejsze masz oczy świecące
przy tobie czuję jak tego nie czuję

-

nic nic nic nic mi się nie chce studium depresji
jak z podręcznika
to nie pociesza
ta poprawność

no tak tak tak tak to jest z tym wszystkim
podsiadło!
napisało o violce matko wspaniale że.
ale kołocze się takie "no wiadomo, a jak inaczej"

nie mogłoby być inaczej, że obojętne przejście obok.



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 4 i 6 *:  
* - pola obowiązkowe.