[ 2000/11/15 ] Dezintegracyjne, autor: Monika No, kategoria: wiersz

Ja nie mam zgody na tę wielką zmienność nieuniknioną
Jest i już i żeby się nie wiem jak natężać i naprężąć, to nic się nie
zrobi.
Wszystko bez początku, bez końca, w przedługim łańcuchu działań i
zaniechań
Ale zaczepione chyba gdzieś
No jak nie?
No musi być gdzieś zaczepione, bo inaczej - to jak?
Może to zaczepienie jest trwałe troszkę bardziej niż to wszystko co z
niego wynika.
Może w tym zaczepieniu można się zaczepić?

(A w drodze do domu musze kupić kawę bo się skończyła
Włóczkę na kamizelkę, bo idzie zima
I jeszcze coś miałam kupić, ale zapomniałam co...
A wiem! Papierosy)

***

Dlaczego ona ma chłopaka?
Dlaczego ona ma chłopaka?

Przecież jest taka brzydka
Naprawdę brzydka
Nie pomoże jej wizażystka, makijaż i analiza kolorystyczna

Dlaczego ona ma chłopaka?
Dlaczego ona ma chłopaka?




A ja nieeeeeeeeeeeeeeeeee?

***

nie przesadzam
nie histeryzuję
ja się po prostu tak czuję
podle, obrzydliwie, ohydnie, wrażliwie
WRAŻLIWA JESTEM, DRAŻLIWA
drapać się muszę, bo wszystko mnie swędzi
walczę
walczę
walczę
nie umiem przestać
babrzę się
paprzę
drę
"czemu się drzesz - nie jestem głucha"
tak do mnie mówiła
zabrzmiał mój krzyk i ściany zadrżały
"nienormalna!
ty jesteś nienormalna" - mówiła
zamknij się!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ty krowo wreszcie



Brak komentarzy

Imię i nazwisko *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Komentarz *:

Dodaj 5 i 4 *:  
* - pola obowiązkowe.