Imię i nazwisko skarżącego/wnioskodawcy *: 


Email (nie będzie publikowany)*: 


Treść skargi lub wniosku *:

Dodaj 6 i 5 *:  
* - pola obowiązkowe.

  


mltr

hm, ogłoszenie?

wczoraj zarezerwowałem pokoje na tegoroczne festiwale: Selector w Krakowie & Opener w Gdyni. w obydwu miastach są to pokoje dwuosobowe z łazienkami, a ponieważ znudził mi się już "indywidualizm";) chętnie zaproszę na festy jakąś miłą dziewczynę, która naprawdę interesuje się prezentowaną na nich muzyką. zarozumiałość i zadzieranie nosa odpada;) zaskoczenie gustami muzycznymi dobrze rokuje na pobyt :) nie może też wstydzić się przebywania ze mną w jednym pokoju (oddzielne łóżka!). i fajnie, gdyby pasowało jej poczucie humoru zaprezentowane w publikowanych na łamach Baru moich tekstach. oczywiście pokrywam wszelkie koszty pobytów w Krakowie (przyjazd 4 czerwca, wyjazd 7 czerwca) i Gdyni (przyjazd 1 lipca, wyjazd 6 lipca). liczę jedynie na ciekawe spędzenie czasu z interesującą dziewczyną i gwarantuję dobrą zabawę.

kontakt na maila dostępny u Wielkiej Wspaniałej Pani Barowej. :) peace, love, ecstasy!
mltr

Les sous ensembles dans les grands ensembles s'assemblent

&

L'aigle ne chasse pas les mouches


;)
mltr

uff, co za noc!

logika stosowana.

mail od Vasyla, doktoranta socjologii z Ukrainy, który wynajmuje ode mnie mieszkanie:

"dzis wieczorem pytala o Ciebie dziewczyna o ciemnych dluzszych wlosach, byc moze przyjechala na niewielkim czerwonym samochodzie"

[dobry jest? boski! wcale nie śmieję się z tej składni, superfajne]

fajnie, że ja czekałem na konfrontację w klubie P. podobno dziabnąłem do zaciążenia. skoro "przyjechala na niewielkim czerwonym samochodzie" mogła podjechać, a nie wyłączać komórkę.

rano es: "przepraszam, byłam podła" z nieznanego mi numeru. nie jestem przekonany, że to ta sama osoba, ale jestem przekonany, że ze mnie neptek w zgłębianiu kobiecej logiki.

jak mi ktoś wytłumaczy, co się stało wczorajszego wieczoru i nocy, daję w prezencie apartamencik na Ochocie;)


sam już nie wiem czego można się spodziewać dzisiejszego wieczoru w Deli. do tego nie mam żadnego skandalizującego t-shirta za decki. w takich klubach najgorsze jest, że ludzie się na ciebie patrzą, a ty patrzysz na ludzi zza stołu didżejskiego. i tak sobie patrzymy i gramy. ostatnio była tam Monika Olejnik i tak sobie grałem "Gigantic" Pixies i patrzyłem, a ona patrzyła na nas, więc mógłbym sprzedać jej ciekawe hasło z t-shirta. Majku Urbaniak jest tak sympatycznym menago, ze aż się prosi o zrobienie jakiegoś ożywczego skandalu w Deli. niech dostaną tę nagrodę Aktivista.
mltr

aha, w tekście Gadżety Wybiórczej o Gainsbourgu jest DUŻY błąd. piosenkę "Je t'aime... moi non plus" z tekstem "wchodzę i wychodzę, między twoje nerki" czy tam: "rozwieram swoje nerki" (oczywiście zakazaną przez papieża) artysta napisał właśnie dla Bardot, i z nią pierwotnie nagrał, ale ona prosiła, by jej nie publikował, dopóki była związana z niemieckim przemysłowcem-miliarderem. co się działo podczas sesji... możemy się tylko domyślać;), a oryginał jest dostępny choćby na płycie "Best Of Brigitte Bardot", do kupienia bez problemów w Polsce (chyba jeszcze).
mltr

dobra, po kolei:


Film o życiu francuskiego piosenkarza, twórcy wielu przebojów Serge'a Gainsbourga, znanego skandalisty i prowokatora, wszedł w środy na ekrany francuskich kin.

W filmowej opowieści wiele miejsca zajmują związki miłosne artysty z jego życiowymi partnerkami i muzami - Brigitte Bardot i Jane Birkin. O filmie, noszącym tytuł "Gainsbourg (życie heroiczne)" w reżyserii Joanna Sfara, głośno było we Francji już na długo przed premierą.

Zmarły przed 19 laty artysta przeżywa dziś w swoim kraju renesans, nie tylko za sprawą swojej muzyki. Wśród młodego pokolenia odżywa dziś także moda a la Gainsbourg - połączenie elegancji w stylu Yves Saint Laurenta z wytartymi dżinsami i niedbałym kikudniowym zarostem. Wielu Francuzów fascynuje również upodobanie artysty do prowokacji obyczajowych i lekceważący stosunek do uznanych powszechnie konwencji. Do żywej ciągle nad Sekwaną legendy Gainsbourga nawiązuje właśnie film Sfara, z zawodu rysownika i autora komiksów.

- Nie chciałem tylko opowiedzieć o życiu piosenkarza, pragnąłem ująć w obrazy ikonę, francuskiego bohatera, niemal świętego - który jednak był od świętości jak najdalszy - tłumaczył w jednym z wywiadów reżyser.

Odtwórcą tytułowej postaci jest młody aktor Eric Elmosnino, który - jak podkreślają dość zgodnie recenzenci - znakomicie wcielił się w tę rolę. Jako życiowe towarzyszki Gainsbourga pojawiają się na ekranie znana francuska modelka i aktorka Laetitia Casta (Brigitte Bardot) i zmarła niedawno tragicznie Lucy Gordon (Jane Birkin).

Muzyk i prowokator

Serge Gainsbourg (właściwie Lucien Ginsburg), syn żydowskiego malarza i pianisty Josepha Ginsburga, zbiegłego z Rosji po rewolucji bolszewickiej, urodził się 2 kwietnia 1928 r. w Paryżu. Był artystą o wielu obliczach - twórcą i wykonawcą licznych przebojów, kompozytorem, poetą, malarzem i reżyserem filmów.

Pisał piosenki dla największych gwiaz estrady swoich czasów, od Juliette Greco i France Gall po Isabelle Adjani czy Vanessę Paradis.

Szczególny rozgłos zyskał skandalizującą piosenką "Je t'aime... moi non plus", którą zaśpiewał wspólnie ze swoją ówczesną partnerką, brytyjską piosenkarką Jane Birkin. Dla innej swojej partnerki i egerii - Brigitte Bardot napisał m.in. znaną balladę "Bonnie and Clyde" i piosenkę "Initials BB".

Miał opinię artystycznego i obyczajowego prowokatora i skandalisty. Do historii francuskiej telewizji przeszedł jego występ z lat 80., gdy - w proteście przeciw wysokim podatkom - spalił przed kamerami banknot 500-frankowy. Jego wersja "Marsylianki" w konwencji reggae z 1979 roku wywołała oburzenie we francuskich kręgach konserwatywnych.

Gainsbourg zmarł w 1991 roku w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse, na którym chowana jest elita intelektualna i kulturalna Francji.


gazeta.pl kultura 21.01.2010
mltr

Serge Gainsbourg i jego słynne muzy. Jest o nich film. [!!!]

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80276,7479356,Serge_Gainsbourg_i_jego_slynne_muzy__Jest_o_nich_film.html

YEAHHH! kultywuję mistrza w swoich setach :)
mltr

Portico Quartet niebawem w Katowicach!

Portico Quartet - tak nazywa się grupa, która już zyskała miano następców Jaga Jazzist czy The Cinematic Orchestra (tak, wiemy - są tacy, którym "Ma Fleur" się podoba). Czy faktycznie mamy do czynienia z nową jakością na nu-jazzowej scenie? Przekonamy się pod koniec stycznia w katowickiej Hipnozie.

Tym, co natychmiast zwraca uwagę na twórczość Portico Quartet, to bardzo nietypowe brzmienie, przywodzące na myśl ścieżki dźwiękowe z takich filmów jak "Badlands" czy "Prawdziwy Romans", oparte przede wszystkim o charakterystyczny dźwięk idiofonicznego bębna-rzeźby, zwanego hang, stworzonego przez szwajcarski PANArt.

31 stycznia, Katowice
Klub Hipnoza, Plac Sejmu Śląskiego 2
Godzina 20.00, bilety 35zł

http://www.nowamuzyka.pl/news.php/7099/Portico-Quartet-niebawem-w-Katowicach

ZAPRASZAMY! :)
lolo

zapraszam serdecznie na
www.cezarymarek.republika.pl
bene

Little boys and little girls
Playing parts in little worlds
Little girls and little boys
Properties are little toys

Inside the doll's huse the game begins
Girl is the princess and boy's the prince
Feeling secure from the ogre who's sitting in the playground
They've got a jingle in case they fight
That will decide who is wrong or right
Gotta be friends and behave if they both are ever going to be crowned

Boy's got a toy-gun in case of war
And that is just what he's waiting for
Girl rocks her doll's pram pretending the Barbie is a baby
Boy tries his best to be hard and cool
Girl to be soft as cotton wool
Prince is a gentleman and the princess is the finest lady

They know exactly how to play
They know exactly what to say
'Cause they have served their apprentice-ship

Prince wants the princess to watch him fight
She says that she doesn't think it's right
But he wants to show her that she is together with a winner
Outside the doll's house the ogre starts
Shaking the house till it falls apart
Princess and Prince gotta run unless they're gonna be his dinner

Running together with equal goals
Better be home playing with adults
Mum saying: "It's just a game", and they don't have to worry
Inside the kitchen the game begins
Mum is the princess and Dad's the prince
Kids getting bored by watching a copy of the same old story

They know exactly how to play
They know exactly what to say
'Cause they have served their apprentice-ship
love is the drug extended

for me
bene

there is this old woman
she lives down the road
you can often find her
kneeling inside of her hole
and i often ask her
"are you looking for the mother lode?"
huh?
no.
no my child, this is not my desire
and then she said

i'm digging for fire [4x]

there is this old man
who spent so much of his life sleeping
that he is able to keep awake for the rest of his years
he resides
on a beach
in a town
where i am going to live
and i often ask him
"are you looking for the mother lode?"
huh?
no.
no my child, this is not my desire
and then he said

i'm digging for fire [4x]
mltr

From oldskul with love: Mash-Up – Europejski Wieczór Integracyjny, Kraff (BassKontrass) & mltr (barmleczny.com)

Seria sesji "Mash-Up" to mikstura muzyki lat 70, 80, 90-tych oraz ostatniej dekady w jej najczystszej formie. Od soul, funk, lazy jazz przez intelligent pop, trip-hop, downtempo po abstract hh i digi-dub. Tam gdzie Massive Attack spotyka się z Air, a Beastie Boys z legendarnymi płytami Ninja Tune i Warp Records czy ‘Earth’ LTJ Bukem'a, a Anna Jantar z Shirley Bassey mamy "Mash-Up". Pozytywne, odprężające ciało i pobudzające umysł nagrania wyselekcjonowane specjalnie na wieczory "Mash-Up" to rarytasy, remiksy, strony b-singli z kolekcji "Mash-Up Kolektywu", który tworzą znający się od lat dziennikarze muzyczni, animujący niemal od dnia pierwszego warszawską scenę klubową.

Europejski Wieczór Integracyjny – chcielibyśmy oprócz krajan przyciągnąć na nasze eventy do Hydrozagadki również obcokrajowców mieszkających w Warszawie i zasymilować ich z Pragą, historią oraz kulturą miasta, w sympatycznej atmosferze klubowej przestrzeni, na jednym z najoryginalniejszych podwórek metropolii.


pierwsza sesja 26.11 (czwartek) klub Hydrozagadka

ZAPRASZAMY!
mltr

add this song to your heart:

http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&VideoID=62636917


add this song to your life:

http://www.youtube.com/watch?v=Z8Y1MalRrDc
mltr

http://www.youtube.com/watch?v=BM9yCk4IB8w

http://www.youtube.com/watch?v=w4-5GbnoWDs&feature=related
mltr

Zoot Woman - Things Are What They Used To Be płytą roku 2009? ma wszystkie atrybuty.
mltr

pamiętaj dupo pełnynocnik, TO MY CIĘ UTRZYMUJEMY z podatków i dajemy głos wyborczy. MY - PUBLICZNOŚĆ FESTA. MY - SPOŁECZEŃŚTWO WAWY. NARÓD.
mltr

świetna ta lalka. a w Plnie B ukochanym grają muzykę miłości. house. ludzie bawią się świetnie. UFO wylądowało na placu 3krzyży, co prawda wmiksowują "Trash" The Whip, o którym pisałem w Laifusie, ale klimat jest nieziemski. alternatywne blondyny w miniówach tańczą "I'm sexy". jest wolność. PANUJE wolność. jest dobrze, a nawet bardzo. śmierdzi czasami Kerouaca. pewnie teraz się rozbierają ;) Razorligt wyjebał wszystko, a pełnomocnik bufetowej mało się nie ze srała z tym swoim głosikiem i "my kcemy być stolycą kultury". spadaj babo. nie podwyższaj czynszów komunalnych o 100% podstawy, to będziesz miała normalne ceny w sklepach w centrum. fakoff!
mltr

Velafax 75mg + Abilify 15 mg + Bloc Party - Intimacy Remixed (2009 Wichita) daje mi cholerny spokój. DELIKATNOŚĆ. ale nie taką pedalską DELIKATNOŚĆ. DELIKATNOŚĆ, która pozwala rozwierać cipkę opuszkami palców. przed włożeniem języka. CUDOWNĄ DELIKATNOŚĆ. apropos: umówiłem się na Razorlight ze śliczną brunetką, jakieś 20-lat. na jutro (dziś). ona czeka na N.E.R.D.. pewnie wymięknie. zobaczymy. Magda jest zajebista. najlepsza 20-stolatka jaką poznałem w życiu, już widzę jak stawiam dom i kupuję 100metrowe mieszkanie na Ochocie. ;) to był zalążek wzajemnego uczucia. bez pozerki i pieczeniarstwa pieprzonego getta próżności. wawy. w Kulturalnej kilometr kolejki po piwo, poszedłem dalej. ogródek bez kolejki. najmilsza obsługa. WAWUNIA.
mltr

ezio & LES ONDES




Motorbass
Barowa

BAR MLECZNY PRZESYŁA WSZYSTKIM, KTÓRZY WCZORAJ PRZYSZLI DO POWIĘKSZENIA MEGA UŚCISKI
mltr

na after z CAM'em zadeklarowała się ponoć Alice Russel i Morcheeba. hehehe :)

podobno ludzie jadą specjalnie z Bydgoszczy i Poznania. gites!
mltr

boję się, łapię niezidentyfikowane lęki egzystencjalne i ten pieprzony melancholijny flow. jest tak jak w pierwszym akapicie mojego opowiadania Miejski chłam. rozmawiam z lekarzem o Syzyfie, a doktor mówi: "Po co pan WTACZA ten głaz? szkoda energii, damy panu komfortową windę!" ale on nie rozumie, że przekroczyłem wszelkie granice akomodacji i na razie nie istnieje enklawa, w której mógłbym się zatrzymać. boję się, że utknę w jakimś poronionym projekcie do końca życia. uwielbiam letnią Pragę w nocy, ci wszyscy ludzie z okolic Stalowej są fantastyczni i niepowtarzalni, mają styl, jakby powiedział Buk, spędzam sporo czasu na rozmowach o nieskomplikowanym życiu. w oparach alko. nocą jest tam wielu chętnych do pogawędek, szczególnie, jak kupisz browara. istota tkwi w prostocie, sens tkwi w miłości. takie wnioski. zrozumiałem, ze miłość polega na budowaniu zażyłości, mnie to nie wychodzi, bo jestem poddawany analizie, czego nie cierpię. pewne rzeczy wykonuję czysto intuicyjnie. po prostu widzę efekt z dużym wyprzedzeniem zdarzeń i intuicyjnie do niego zmierzam.

była "żona" błaga mnie, żebym odstawił wszystkie używki i wyjechał na rekonwalescencję pod Puszczę Kampinoską, żebym koniecznie zrobił gruntowne badania stanu fizycznego. ponoć wyglądam na zrytego. dziewczyny w klubach dają mi natomiast 28 lat. zaczynam strasznie chudnąć. czy to się kiedyś skończy?
barowa

spoko, ludzie się zgłaszają z torbami rzeczy poza konkursem. nie jest źle:)
mltr

vajlent, byłem dzisiaj w Powiększeniu, pudło zupełnie puste! niedobrze. bradzo źle. trzeba docisnąć działania promocyjne. koniecznie muszę Ci pomóc załatwić to tivi. nacisne Gośkę. nie wydaje Ci się, że Masala to za mało na imprezę finałową? mogę spróbować ściągnąć poprzez Mes Brutaha kogoś z polskiej sceny etno/digi dub. kogoś wysokojakościowego jak cholera. Powiększenie ma jakiś budżet dla muzyków, czy wszystko jest charytatywne? lato to ogólnie grząski teren na wszelkie eventy klubowe.

z Bass Kontrass mamy chrapkę zaimportować cały Underworld (szczególnie, że oni ładnie piją trunki ;) i Powiększenie byłoby idealne na event. może zrobimy jakiś ogólny barter? Maja nie zajmuje się programem artystycznym, a potrzebuję mieć tam miejsce na Underworld. każdy spec od programu ma swoje koncepcje, więc szukam przełożeń.

zauważyłem, że w Powiększeniu jest nareszcie dobry sound dla publiki, a kiedyś mocno go krytykowałem na jednym koncercie. ale była to raczej wina akustyka, wiedziałem i mówiłem, że nie jest to na pewno wina pomieszczenia, bo tam na dole wszystko jest OK. może ktoś się na mnie obraził? ;)

jesteśmy w kontakcie mailowym.
barowa

skandal??? tak tak skandal!;)
barowa

pełno francuzów? już się boję;)
mltr

słaby jest? ;)

http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoID=2037772947


http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=10490058&searchid=bc3508a6-1fa0-463b-bb6d-28a28cb57f36


http://www.56.com/u51/v_Mjc2MDI0NzI.html


http://www.youtube.com/watch?v=425rOjZ7ejo&feature=related
mltr

uffff, Bass Kontrass promował Cam'a i Bass Kontrass, ja z Ulką piłem Ciechana rządek dalej. mogłem pozostać diggersem. co prawda "publika" nie dowiedziała się, że ojciec Cam'a jest paryskim restauratorem i zapalonym promotorem jazzu (Birda), a Laurent to grzeczny chłopak po wyższej szkole biznesu i być może nie wydoi z nami polskiej wódki i łiskacza (wydoli) oraz, że selektor i opener są kompletnie wtórne i spóźnione programowo o 2 lata, muzyka zawężą pole poprzez wyeksploatowanie akordów, nut i rytmu i pozostaje już tylko osobowość, charyzma, dusza (mechan) twórcy oraz jego kompletne, bezgraniczne zaangażowanie w projekt, by było to coś. ale git.


vajlent, kanał przekazu Kampusu jest dla Ciebie wstępnie otwarty, przekażę Ci mailem namiary. reszta to Twoje działania. Paczka została ruszona.
mltr

z takiej zapowiedzi jestem w pełni zadowolony:

http://fpf.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=34:dj-cam-w-hydrozagadce&catid=16:news


bardzo dobrze zrobione.

amen. ;)
mltr

aha, vajlent, masz oczywiście free wjazd na CAM'a z bardzo limitowanej listy i zasiadasz w vipkowej antresolce Hydro obok artysty. będzie pełno Francuzów mieszkających w wawie via Instytut, więc raczej czyści ludzie ;) sam występ to gratka w Polsce, tuż przed premierą nowego longa. abstract hip-hop/jazz/downtempo. podobno Hydro ma wypożyczyć podwójny do normalnego soundsystem.

jakie winko Pani przynieść i w jakiej ilości? :)

cała przyjemność po mojej stronie :)


[i doszły mnie, kurwa, słuchy, że będziemy się musieli wyprodukować z Kraffem również w tivi, uduszę ich, NIE CIERPIĘ! ;)]


Archiwum:

[ 2008 ] [ 2009 ] [ 2010 ]