[ 2001/04/06 ] Badziew Party

The original badziew.



- No co ty! Krystian! <br>- A jak!Słodki aromat kiczu.Stylistyka nam nigdzie nie umyka nigdy.Szef spogląda na bawiące się tylko dzięki niemu towarzystwo...To piwo jest super. I tanie!WTF?!Etam coty.SsijJestem miły i fajny mam blezer.- E, lalka, niezły masz front.Gustowne wcięcie.Paweł. Gaweł.Paweł. Wniebowstąpienie.- No dobrze, już daj całuska.Styliści i ich ofiary.- No chodź Krystian, chodź.Menu napisane jest fontem ósmeką.Jak w dym.- Wiesz mnie sie wydaje, że ona taka naprawdę nie jest...Czesiek, Krystian i Barbara- 200, 300... no dobra... jest ok.- Looody, looody- BAAAADZIEW!!Badziew to radość i śpiew."Ależ to obrzydliwe."W qrczaku się czasem trzeba było opędzać od natręctw.- Yes sir, I can boogie.Traumatyczne sytuacje zabarowe.Ale on śmieszny. Ten papieros.HOOOLIDAY- Ale o sso w zaadzie chodzi?Wiosna ludów.Outkast.Uduchowieni pracownicy lokalu. Tylko u nas po nowej niższej cenie.I zadowoleni.